Filed under: Śmieszne
Dzisiaj dwa nagrania video z kampanii Pumy – Love = Football. Pomysł i wykonanie pierwsza klasa!
Dzisiaj dwa nagrania video z kampanii Pumy – Love = Football. Pomysł i wykonanie pierwsza klasa!
witam ponownie, po ponad 7 miesiącach przerwy… mimo, że ostatnio nie czułem specjalnie takiej potrzeby, dzisiaj zdecydowałem się coś napisać…
jest mi wstyd za Poznań. jest mi wstyd za chołotę i penerstwo z Rozbratu. za bandę pustych i ograniczonych umysłowo debili z portali takich jak Centrum Informacji Anarchistycznej. za rozpuszczone gówniarstwo nazywające siebie anarchistami… do dzisiaj to miejsce, te idee zawsze kojarzyły mi się pozytywnie – ot takie skupowisko róznych zakręconych osób w środku Poznania. nigdy nie utożsamiałem się z ich roszczeniami w stosunku do miasta – toż to czysta hipokryzja, ale rozumiałem potrzebę istnienia tego ośrodka. byłem nawet na ostatnim marszu „Rozbrat Zostaje”, z którego zdjęcia wrzucę niebawem. aż do dzisiaj, do momentu, kiedy zobaczyłem powyższy plakat. dzisiaj granica została przekroczona…
prowokacja czy nie, smród pozostanie… brak słów…

zapowiada się ciekawie :) linki…
przez przypadek zauważyłem, że jeden z kompów nie raportował do WSUS’a od ponad 2 tygodni… zajrzałem do %windir%\windowsupdate.log i oto co ukazało się moim oczom:
FATAL: Failed to get session from datastore, error = 0×80004002
FATAL: Failed to Unserialize from data store, error = 0×80004002
# WARNING: Exit code = 0×80004002
…
########### AU: Uninitializing Automatic Updates ###########
WARNING: InitAUComponents Failed, will restart AU in 30 mins, error = 0×80004002
…
FATAL: DM:CAgentDownloadManager::CheckAllCallDownloadStates: GetSession failed with 0×80004002.
FATAL: DM:CAgentDownloadManager::PurgeExpiredFiles: GetSession failed with 0×80004002.
FATAL: DM:CAgentDownloadManager::PurgeExpiredUpdates: GetSession failed with 0×80004002.
jednym słowem jeden wielki fatal i koniec świata… standardowo/rutynowo zapodałem:
# Net stop wuauserv
# usunąłem „%Windir%\SoftwareDistribution”
# Net start wuauserv
rezultat – dupa – efekt ten sam, błedy te same… jak nie zadziałało delikatnie, trzeba było wybrać opcję liścia na pysk, a więc ze strony Microsoftu pobieramy WindowsUpdateAgent30-x86.exe i odpalamy:
# WindowsUpdateAgent30-x86.exe /wuforce
skutek – ponowna instalacja klienta Aktualizacji Automatycznych… szybkie sprawdzenie loga i bingo – wszystko działa… gdyby jednak nadal pojawiały się błedy, pozostaje opcja trzecia – z kopa w ryj. w tym przypadku pobieramy Dial-a-fix i za jego pomocą naprawiamy wszystko co związane z usługą Aktualizacji Automatycznych… swoją drogą polecam ten program, wielokrotnie zaoszczędził mi masę czasu…

więc jak to zawsze bywa padł w środku tygodnia głupi pomysł w stylu „a może pojedziemy na weekend nad morze – wypić browara na Helu”. niestety – jak zawsze – pomysł się przyjął i w piątek rano obraliśmy kurs na północ…
droga na miejsce – koszmar, jak tylko skończyła się autostrada i wjechaliśmy na S6 przyjebało takim deszczem, że Noe w czasie potopu doświadczył co najwyżej lekkiego kapuśniaczka… pierwszy raz w życiu widziałem ludzi zjeżdżających autami na pobocze, żeby przeczekać deszcz… oczywiście los był dla nas wyrozumiały i w Rumii przygotował dla nas kolejną niespodziankę w stylu „101 sposobów na umilenie podróży nad morze” – korek na 3 godziny… reasumując – trasa Poznań – Hel – 400 km – czas operacyjny 8 godzin… oł jeee!
z trzech dni ma miejscu mieliśmy dokładnie 3 godziny słońca, więc nie ma się co rozpisywać na temat pogody nad polskim morzem… ceny? jak zarabiasz w tydzień średnią krajową to w Juracie i Jastarni nie dość, że się najesz i napijesz to jeszcze na jakiś ciuch starczy [sajgonki - 40 zł, piwo - 15 zł i koszulka Armaniego - 900 zł... pikuś] :)

boskiemu Kazimierzowi udało się nam wyorać wejściówki na ten koncert więc dwa razy się nie zastanawiałem i pojechaliśmy zobaczyć co tam Hubert vel. Spięty nam zaśpiewa. koncert bardzo fajny, chłopaki zagrali kawałki z wszystkich płyt, te mniej znane i te bardziej – od Powstania Warszawskiego po wszystkim znane hity radiowe…
szkoda tylko, że dziedziniec – choć kameralny i mający swój urok – nie za bardzo był w stanie wszystkich pomieścić co zaowocowało lekkim tłokiem…

w weekend majowy wybrałem się z Natalią zobaczyć słynnego wtedy chyba na całą Polskę słonia geja ;) z racji dopisującej pogody chyba 95% mieszkańców Poznania wpadło na taki sam pomysł co zaowocowało paraliżem komunikacyjnym w okolicach Warszawskiej/Krańcowej i kilometrową kolejką do samych kas biletowych…
po odstaniu swego [40 min] udaliśmy się w kierunku słoniarni i muszę przyznać, że to co zobaczyłem na miejscu przerosło moje oczekiwania. obiekt wygląda bardzo ciekawie od strony architektonicznej, kojarzy mi się z wioską afrykańska i generalnie bardzo dobrze komponuje się z otoczeniem. bardzo ciekawym akcentem jest pokrycie dachów wykonane z trzciny.
budynek słoniarni nie odbiega od reszty, moją szczególną uwagę zwróciła wewnętrzna konstrukcja dachu wykonana z drewna i stali – wygląda to na prawdę porządnie – w końcu w Nowym Zoo jest jeden budynek, z którego możemy być rzeczywiście dumni…
zapytacie pewnie „co ze słoniem?” a nic – stał sobie i miał generalnie wszystkich w dupie :)

czas nadrobić zaległości :) 1 maja na Citypaintball.pl chłopacy zorganizowali leniwy piątek – pogoda dopisała a zabawa w kameralnym gronie była jak zwykle pierwsza klasa…
dzisiaj chciałem skorzystać z Nokia Software Updater. program poinformował mnie, że jest nowsza wersja 1.7.2 i bez aktualizacji się nie obędzie. po zaakceptowaniu, pobraniu i zainstalowaniu wszystko miało smigać a tu zonk – ponowna informacja o aktualizacji. ponowna akceptacja, instalacja i znowu to samo – wciąż instalowała się wersja 1.7.2
rozwiązaniem problemu jest pobranie bezpośrednio ze strony Nokii NSU w wersji 1.7.3 EN [angielskojęzycznej].
problem dotyczy chyba tylko wersji zlokalizowanych, w trakcie poszukiwań natrafiłem na osoby mające ten sam problem z wersją portugalską i włoską…
dzisiaj zaktualizowałem FF do najnowszej wersji 3.5 – przeglądarka rzeczywiście działa szybciej. ale nie o tym dzisiaj. po uruchomieniu okazało się, że dodatek FastDial tworzący miniaturki wybranych witryn jako stronę główną nie działa…
parametr MaxVersion jest ustawiony na FF 3.0.11 i w wyższych się nie odpali…
odwiedziłem stronę autora wtyczki – nic – żadnej informacji poza tym, że choruje i ma wolne…
na innych forach jedyna rada to usunąć i zainstalować SpeedDial – tylko mówiąc delikatnie SpeedDial można sobie o kant dupy rozbić jeśli chodzi o wygląd i działanie…
znowu trzeba było zagonić mózg i plauchy do roboty i *BINGO* – da się to zrobić :) a oto jak:
# pobierz FastDial z poprawionym MaxVersion w wersji 2.22b lub 2.23b1
# otwórz menu Narzędzia -> Dodatki i przeciągnij wybrany plik *.xpi
# jeśli po instalacji i restarcie nie działa, wejdź w menu Zakładki -> Zarządzaj zakładkami -> Importowanie i kopie zapasowe i przywróć zakładki…